ALAN BORYSNajpierw biznes, potem reklamy.Bezpłatna konsultacja Norsk
Polska · B2C premium · wyjazdy · B2C premium · Turystyka premium · Meta Ads
BestTravelClub

Jak sprzedać produkt za około 14 500 zł osobie z zimnej reklamy?

Około 4 500 zł budżetu → 32 opłaconych klientów

Best Travel Club

Best Travel Club · Polska · wyjazdy premium · B2C premium · Meta Ads

Z czym zaczynaliśmy?

Best Travel Club przygotował wyjazd premium na mistrzostwa świata w siatkówce na Filipinach.

Koszt dla jednej osoby wynosił około 14 500 zł.

Przy takiej inwestycji trudno oczekiwać, że ktoś zobaczy pierwszą reklamę, kliknie i kilka minut później zapłaci pełną kwotę.

Reklama miała rozpocząć proces sprzedaży, a nie próbować go zakończyć w jednym kliknięciu

Co zrobiliśmy?

Nie kierowaliśmy ruchu z reklamy bezpośrednio do płatności.

Proces wyglądał tak:

Reklama → formularz → mail i SMS → kontakt handlowca → sprzedaż

Dużą rolę odgrywały materiały video. Miały zainteresować wyjazdem i sprawić, żeby odbiorca chciał poznać szczegóły.

Po zostawieniu danych klient dostawał kolejne informacje, a następnie kontaktował się z nim handlowiec.

Dzięki temu reklama robiła to, w czym była najlepsza: przyciągała właściwe osoby i rozpoczynała rozmowę.

Sprzedaż nie została pozostawiona formularzowi.

Wynik i kontekst

Przy około 4 500 zł wydatków reklamowych wyjazd kupiły 32 osoby.

Przy wartości około 14 500 zł za osobę daje to około 464 000 zł sprzedaży.

Najważniejsze jest jednak to, że reklama była tylko pierwszym etapem.

Dalej pracował przygotowany proces: informacje po leadzie i kontakt handlowca.

ok. 4 500 zł
budżetu reklamowego
32
opłaconych klientów
ok. 464 000 zł
sprzedaży

Ten wynik nie powstał dzięki samej reklamie.

Best Travel Club miał mocny produkt (wyjazd z gwiazdą Krzysztofem Ignaczakiem), a po pozyskaniu kontaktu dalej pracował mail, SMS i handlowiec.

Około 464 000 zł pokazuje wartość sprzedaży klientów pozyskanych w tym procesie. Nie oznacza, że reklama samodzielnie „wygenerowała” cały przychód.

Paid dostarczył właściwych ludzi. Sprzedaż trzeba było jeszcze domknąć.

Najważniejszy wniosek

Nie próbowaliśmy skrócić decyzji za 14 500 zł do jednego kliknięcia.

Reklama rozpoczynała proces. Mail, SMS i kontakt z handlowcem dawały klientowi kolejne informacje potrzebne przed zakupem.

Przy droższej ofercie czasem lepszy lejek nie oznacza krótszego lejka.

Podobna sytuacja?

Zobaczmy, jak wygląda droga klienta do zakupu.

Przy droższym produkcie reklama jest często początkiem sprzedaży, a nie jej końcem.

Umów bezpłatną konsultację