ALAN BORYSNajpierw biznes, potem reklamy.Bezpłatna konsultacja Norsk

Jak planować testy kreacji bez przypadkowego przepalania budżetu

Dobry test zaczyna się od hipotezy, różnych kątów komunikacji i jasnego sposobu oceny jakości leadów, rozmów oraz sprzedaży.

Alan Borys podczas wystąpienia o kreacjach reklamowych

Testowanie kreacji nie polega na przygotowaniu kilku przypadkowych grafik i wybraniu tej, która ma najniższy koszt kliknięcia. Dobry test zaczyna się od hipotezy: chcemy sprawdzić, czy określony problem, obietnica, dowód albo sposób pokazania usługi przyciągnie właściwe osoby.

Najpierw warto wybrać kilka różnych kątów komunikacji. Jeden materiał może koncentrować się na problemie klienta, drugi na rezultacie, trzeci na obiekcji, a kolejny na sposobie pracy lub dowodzie doświadczenia. Różnica powinna być na tyle wyraźna, by dało się później zrozumieć, co wpłynęło na wynik.

W usługach szczególnie ważne są materiały, które pozwalają odbiorcy ocenić wiarygodność. Może to być wypowiedź właściciela, przykład procesu, odpowiedź na częste pytanie albo pokazanie sytuacji przed i po podjęciu współpracy. Nie każdy materiał musi być produkcją filmową, ale każdy powinien mieć jasny cel.

Wynik kreacji trzeba oceniać dalej niż na poziomie zasięgu. Liczą się właściwe wejścia na stronę, jakość zapytań, przebieg rozmów, wysłane oferty i sprzedaż. Jeżeli materiał generuje dużo kontaktów, ale są one niedopasowane, nie jest automatycznie zwycięzcą.

Regularność jest ważniejsza niż jednorazowy pomysł. Po każdym cyklu warto zapisać, czego się dowiedzieliśmy, które elementy powtarzają się w lepszych materiałach i jaką kolejną hipotezę można sprawdzić. W ten sposób kreacja staje się częścią systemu uczenia się, a nie pojedynczym zadaniem.